czwartek, 25 lipca 2019

8/45

Dzisiejszy post podzielę na dwie części.

Na początku zacznijmy od rzeczy złych, by na samym końcu móc się czymś pocieszyć :
- waga stoi w miejscu, albo po prostu mam zepsutą wagę (obstawiam raczej to pierwsze)
- od dwóch lat czekałam na wyjazd w góry który nie wypali, ponieważ w przyszłym tygodniu ma cały czas padać ;(
- mam już dość tych wakacji, czuję się bardzo samotna, muszę gdzieś wyjechać bo zwariuję będąc cały czas w tym samym miejscu

Teraz rzeczy dobre:
1)Dzisiaj po raz pierwszy od dłuuugiego czasu zrobiłam tyle rzeczy przed śniadaniem ( bo zazwyczaj jem je ok. godzinę po przebudzeniu).

 - moja motywacja wynikła z ostatnich przemyśleń, otóż często patrząc na jakieś gwiazdy z piękną figurą i wspaniałym życiem każdy odczuwa nutkę zazdrości. Tak naprawdę rzadko człowiek myśli o tym ile te osoby musiały się napracować i ile razy musiały cierpieć, by dojść do tego co dzisiaj mają. Ich droga do celu nie polegała na oglądaniu całych sezonów seriali w ciągu dnia i obżerania się na kanapie. Musieli ćwiczyć, uczyć się wielu trudnych rzeczy, panować nad sobą, swoimi emocjami i zachciankami. Nie przestawali walczyć o swoje marzenia. Mimo łez, mimo przeszkód i utrudnień.-

Tak więc, wracając do dnia dzisiejszego. Wstałam o 7:00 i po ogarnięciu się wyszłam pobiegać. Nie będę kłamać- było ciężko, ale byłam z siebie dumna, że się nie poddałam. Później wyszłam na spacer z psem (polecam mieć psa, bo to naprawdę dobry trener personalny;). Wymęczył mnie on niesamowicie. Zrobiłam sobie śniadanie, ale zanim je zjadłam stwierdziłam, że pomedytuję. Wszystko było by ok, gdyby nie to że aplikacja mi się zacięła i zamiast medytować 10 minut medytowałam 20. Dziękuję ci telefonie, dzięki tobie mogłam naprawdę się wyciszyć😂. Nie no, tak na serio, zobaczyłam że 20 min to jest naprawdę masa czasu, którą często potrafię zmarnować wchodząc "tylko na chwilkę" na instagrama lub inne tego typu aplikacje. Zdecydowałam więc, iż od jutra postaram się ograniczyć korzystanie z internetu. Oczywiście wszystko powoli, bo na pewno nie dam rady całkowicie z tego zrezygnować.
2) Także dzisiaj po raz pierwszy od chyba roku "przeniosłam się do innego świata" czytając książki, jeśli wiecie o co mi chodzi. To jest to uczucie kiedy po oderwaniu się od lektury kompletnie nie ogarniasz rzeczywistości. Mimo, że brzmi to trochę dziwnie, to jest to naprawdę wspaniałe.
No i przez to czytałam 3h😅.

Teraz czas na bilans:
Śniadanie: owsianka z owocami (406kcal)
Przekąska: serek wiejski, pomidor, krówki- dostałam z Łodzi, musiałam spróbować, przepraszam (423kcal)
Obiad: awokado, banan, 2 kiwi (288kcal)
Kolacja: jogurt jagodowy (132kcal)
RAZEM: 1249 kcal

Co do biegania- czas: 13:55min,  dystans: 2,3km (miejmy nadzieję że następnym razem będzie lepiej;)

 Do jutra kochani:*




środa, 24 lipca 2019

7/45

Dzisiaj krótki post, bo nie działo się u mnie nic ciekawego. Oglądałam Naruto, Orange is the new black i czytałam 4 tom serii "szklany tron". Wszystkie te rzeczy polecam, a zwłaszcza tą serię książek (tak na marginesie to moja ulubiona :).
BILANS:
Śniadanie: koktajl z borówkami, jabłko (386kcal)
Przekąska: serek wiejski, chleb z dżemem (382kcal)
Obiad: zupa pomidorowa z ryżem (214kcal)
Kolacja: tosty z awokado (418kcal)
RAZEM: 1400 kcal
Aktywność: 60min spaceru, 15min jazdy na rolkach, 20min ćwiczeń na brzuch i pośladki




wtorek, 23 lipca 2019

6/45

Tak naprawdę to nie wiem jakim cudem minął mi już prawie cały dzień. Czułam się dzisiaj jakbym była w stanie jakiegoś "letargu". Nie pamiętam co się działo wokół mnie. Pamiętam tylko słowa z książki, muzykę, szum drzew i moje myśli. Jak zwykle po takim dniu myślenia o życiu, świecie i ludziach pod wieczór popłynęły łzy. To dobrze. Czasami potrzebuję oczyścić się w ten sposób, by powrócić do w miarę normalnego funkcjonowania.

BILANS:
Śniadanie: jogurt z owocami, kawa inka (369kcal)
Przekąska: owsianka, jabłko (366kcal)
Obiad: kurczak, pomidor, sałata, banan (479kcal)
Kolacja: 2 kromki chleba tostowego (116kcal)
RAZEM: 1329 kcal

Dzisiejsza waga: 60,8 kg

Wstawiam tu piosenkę z której tekstem bardzo się utożsamiam i jest ona bliska mojemu sercu.
 Do następnego :*





poniedziałek, 22 lipca 2019

5/45

Poranek. Wstałam sama z siebie o 7:00. Wyszłam poćwiczyć szybkie bieganie na czczo. Byłam z siebie mega dumna, choć płuca bolały mnie niemiłosiernie. Później jeszcze godzina spaceru. Do godziny 18:00 zjadłam zaledwie niecałe 1200 kcal. I oczywiście w tym momencie musiało się wszystko spier... zniszczyć. Moja mama przywiozła mini pizze. Dodatkowe 300 kcal. A MIAŁO BYĆ TAK PIĘKNIE!😭
Mówi się trudno i żyje dalej. Jutro postaram się zjeść mniej i dzisiaj jeszcze poćwiczę.
BILANS
Śniadanie: płatki kukurydziane, mleko, kawa inka (309kcal)
Przekąska: sałatka warzywna, banan, nektarynka (193kcal)
Obiad: pieczona pierś z kurczaka, gorzka czekolada (444kcal)
Kolacja: arbuz, serek wiejski, pizza (541kcal)
RAZEM: 1487 kcal

Jeżeli macie jakieś rady jak ćwiczyć silną wolę albo co robić w chwilach kryzysu to pomóżcie;(
 Wczoraj znalazłam instagram dziewczyny, której zdjęcia nie raz widziałam na pintereście. Ma ona przepiękną figurę i ciekawy styl ubioru (klik).
Tutaj kilka jej zdjęć⇓



Do jutra :*

niedziela, 21 lipca 2019

3 i 4/45

Hejka kochani!

Wczoraj nic nie pisałam, bo byłam z mamą na mieście, przez co tam też zjadłyśmy obiad. Wyszło 1800 kcal, ale na szczęście waga nie wzrosła. Dzisiaj na obiad był grill, przez co bilans jest niezdrowy :(. Do końca dnia postaram się już zjeść tylko jabłko.

Śniadanie: jogurt naturalny z ryżem- nie pytajcie co to za połączenie😂 (405kcal)
Przekąska: brzoskwinia, 3 kostki milki oreo ;~; (164kcal)
Obiad: kurczak grillowany, chleb tostowy, kaszanka, sałatka warzywna, ciasto z porzeczką (658kcal)
Kolacja: jabłko (100kcal)
RAZEM: 1327 kcal

Wczoraj obejrzałam filmik Rafała Masny/ Masnego(?) na youtube o tym jak być szczęśliwym (link). Staram się wprowadzać rady z niego do swojego życia, ale wiadomo powoli, nie wszystko od razu. Tak więc wczoraj pobrałam aplikację Calm do medytacji i po południu, siedząc na krześle w słuchawkach odbyłam moją pierwszą "praktyke". Trwało to zaledwie 10 minut i nie poczułam po tym jakiejś wielkiej różnicy, ale pomyślałam sobie po jednym treningu też byś od razu nie schudła. 
Jak duże było moje zdziwienie, gdy rano obudziłam się tak wyspana i wypoczęta jak chyba nigdy dotąd. Tak więc mogę powiedzieć- to działa!

Mam zamiar codziennie medytować, ponieważ jestem osobą bardzo nerwową i to już od dzieciństwa. Denerwuję się dosłownie wszystkim, nawet spotkaniem z przyjaciółką, lub tym że w danym dniu nic nie przeczytałam. W dzieciństwie miałam tiki nerwowe, przez co musiałam 2 lata chodzić do psychologa. Czasami gdy się bardzo denerwuję to powracają, nie na długo, ale jednak. Nie wiem czemu ale w ten sposób mój organizm wyładowuje stres. Niby nie jest to takie złe, no chyba że jestem wśród ludzi. Wyobraźcie sobie osobę która mruga oczami dwa razy szybciej, cały czas dmucha nosem i go marszczy, albo co najgorsze wykręca nadgarstki na wszystkie strony świata.
No aż samej chce mi się z siebie śmiać.
Może medytacja pomoże, bo psycholog nie dał rady xd.

Cóż to chyba tyle. Polecam wam obejrzeć ten filmik. Niby 30min, a jednak dużo daje.
 Do następnego :*


piątek, 19 lipca 2019

2/45

Waga dzisiejsza: 60,9 kg

Zaczęłam czytać dzisiaj książkę której fragmenty były w teledysku do piosenki ''Blood, Sweat and Tears''. Jest tak cudowna i pełna mądrych zdań. Oto słowa autora, które poryszyły mnie już na trzeciej stronie:

Życie każdego człowieka jest drogą ku samemu sobie, próbą znalezienia drogi, zaznaczenia ścieżki. Żaden człowiek nie był nigdy w pełni samym sobą, lecz mimo to każdy ku temu dąży, jeden w mroku, inny w światłości, jak kto umie.[...] Wszystkich nas wiąże wspólne pochodzenie, matka, wszyscy dobywamy się z tej samej czeluści; każdy mimo to, próbą będąc, miotany z głębi ducha, zdąża do własnego celu. Możemy zrozumieć się nawzajem; lecz wyjaśnić samego siebie każdy może tylko sam.

A tutaj wstawiam piosenkę. Początek możecie przewinąć o 50 sek bo dopiero wtedy się zaczyna;) 

Jeżeli chodzi o dietę to dzisiaj zjadłam 1700 kcal, więc jest za dużo jedzenia do wymieniania, więc nie wymienię😅 . Na swoje usprawiedliwienie mam 1h spaceru, ponad godzinę na boisku i 20min badmintona. Oprócz tego oglądałam animowego tasiemca- Naruto. Jestem na 90 odcinku, a dalej mi się nie znudziło (aż sama jestem zdziwiona:).
Myślę nad tym by zacząć oglądać serial Stranger Things. Jeżeli ktoś z was już oglądał lub ogląda i może mi napisać swoją opinię w komentarzu to byłabym bardzo wdzięczna.

Żyjcie szukając samych siebie i bądźcie szczęśliwi na tej drodze. Do następnego :*

czwartek, 18 lipca 2019

1/45

Zaczynam nowe liczenie dni.
45- tyle zostało do nowego roku szkolnego.
61,4 - tyle pokazała dziś moja waga. Czuję jakbym cofnęła się w czasie. Znów zaczynam wszystko od nowa.
Ostatnio odkryłam stronkę na której można stworzyć swój model 3D wpisując tylko wagę i wzrost. Wpisuje się także ile kilogramów chciałoby się schudnąć i voila! Można zobaczyć jak będzie się wyglądać po schudnięciu. Oczywiście wiadomo że każdy ma inną sylwetkę i nie będzie wyglądać jak ta pani 3D, no ale jednak jest to motywujące zobaczyć siebie kilka kilo chudszą:)
Tutaj wstawiam linka- http://diety.odwazsie.pl/index.php/mid/67/fid/1257&cookie=1

Kupiłam sobie kolorową farbę do włosów i dzisiaj pofarbuję końcówki na fioletowo. Na początku chciałam farbnąć całe włosy (no bo przecież to tylko na wakacje), ale wtedy pojawił się problem- RODZICE. Dobra już nie narzekajmy, ważne że zgodzili się chociaż na to :P
Teraz przedstawię dzisiejszy bilans. Może nie jest super zdrowy i fit, ale przynajmniej jest mniej kalorii niż wczoraj:

Śniadanie: jogurt naturalny z owocami i wiórkami kokosowymi (426kcal)
Przekąska: czekolada gorzka (84kcal)
Obiad: batat, 2 jajka, 2 marchewki gotowane, pomidor, banan na deser (448kcal)
Kolacja: naleśnik, jogurt truskawkowy, mleko (383kcal)
RAZEM: 1341 kcal


Do jutra ;*

środa, 17 lipca 2019

Dream

Wracam:)
Niedługo wyjeżdżam w góry więc mam nadzieję, że przez wędrówki waga szybciej spadnie.
Ostatnio się nie ważyłam, bo wagę pożyczyli sąsiedzi. Podam ją jutro chociaż bardzo się boję. Jestem niemal pewna że będzie więcej niż ostatnio😥.
Dzisiaj zjadłam 1700 kcal. Stwierdziłam, iż będę stopniowo zmniejszać kalorie by nie dostawać napadów.
Jestem w trakcie czytania książki ''Królestwo kanciarzy''. Ta książka, mimo tego że jest młodzieżówką, jest także naprawdę świetną fantastyką. Jeżeli ktoś chciałby ją przeczytać to najpierw trzeba zapoznać się z ''Trylogią grisza'' , a później ''Szóstką wron'' i dopiero wtedy z królestwem kanciarzy (wszystko to napisała Leigh Bardugo). Tylko w takiej kolejności zrozumie się cały przedstawiony tam świat. Jest to jedna z moich ulubionych książkowych serii.
Tutaj wstawiam opis pierwszej książki z trylogii grisza gdyby ktoś był zaineresowany :
Żołnierka. Przywoływaczka. Święta.
Osierocona i nikomu niepotrzebna Alina Starkov jest żołnierką, która wie, że może nie przeżyć swojej pierwszej wyprawy do Fałdy Cienia – połaci nienaturalnego mroku, na której wprost roi się od potworów. Kiedy jednak jej pułk zostaje zaatakowany, Alina wyzwala w sobie uśpioną dotąd magiczną moc, o której istnieniu nie miała pojęcia.
Następnie wkracza do ociekającego przepychem świata monarchów i dworskich intryg, gdy podejmuje szkolenie wśród griszów, wojskowej elity swojego kraju, i daje się zauroczyć ich niesławnemu dowódcy, zwanemu Zmroczem. Zmrocz uważa, że Alina potrafi przywołać moc zdolną zniszczyć Fałdę Cienia i zjednoczyć rozdarty wojną kraj – w tym celu musi jednak zrozumieć i opanować swój nieokiełznany dar.
Królestwo znajduje się w coraz większym niebezpieczeństwie, a Alina odkrywa tajemnice swojej przeszłości i dokonuje niebezpiecznego odkrycia, które może zagrozić nie tylko wszystkiemu, co kocha, lecz także przyszłości całego kraju.

Nie mam dzisiaj zbytnio humoru. Cały dzień marzy mi się książka z obrazami Vincenta van Gogha którą ostatnio widziałam na przecenie. No trudno, pooglądam sobie jego obrazy na laptopie...


piątek, 12 lipca 2019

Moja historia/ przerwa od bloga

W zeszłym roku ważyłam prawie 70 kg. Przy mojej budowie ciała większość tkanki tłuszczowej odkładało się w brzuchu, ramionach i na karku. Nie raz byłam odrzucana przez ludzi tylko i wyłącznie ze względu na mój wygląd. No bo wiecie wszystkie dziewczyny w gimnazjum tak wyszczuplały, zszedł im trądzik, każda z idealnie płaskim brzuchem i perfekcyjnym makijażem.
I pojawiam się taka ja- po 2 wizytach w szpitalu o 7 kg grubsza, z pryszczami rozsianymi na całej twarzy, i brzuchem wystającym kilometr w przód.
Miałam dwie tzw.''przyjaciółki''. Obie w chyba najgorszym momencie mojego życia mnie wystawiły, no bo przecież wstyd się pokazywać obok takiego oblecha. Po pierwszym powrocie ze szpitala codziennie wieczorami płakałam. Byłam sama, z nadwagą i zakazem uprawiania sportu przez następny miesiąc.
Dopiero przy drugiej wizycie w szpitalu poznałam wartościową osobę, taką która nie patrzyła na mój wygląd, ale pokochała mnie za to że byłam sobą. Grubą brzydką osobą na zewnątrz, lecz dla niej piękną w środku. To właśnie ona dała mi motywację by codziennie wieczorami biegać, by się nie poddawać. Schudłam. Na początku 2019r. ważyłam 65 kg, dzisiaj ważę 60,5 kg.
Dzięki tej nadwadze zobaczyłam jak wiele ludzi jest fałszywych i patrzy tylko na wygląd. Na początku był to dla mnie duży szok, bo ja odkąd usłyszałam słowa mojej mamy w wieku 5 lat nigdy w ten sposób nikogo nie oceniłam. Słowa te brzmiały: ''Każdy wygląda inaczej, to że ktoś wygląda inaczej nie znaczy że jest brzydki. Każdy ma w sobie coś pięknego. Nigdy nie patrz na wygląd. Najpiękniejsze rzeczy zawsze znajdziesz w środku.''
Ilość przykrych słów które usłyszałam, gdy ważyłam więcej nie mieści się na palcach obu rąk.
Nie wiem czemu ludzie są tak okropnie głupi, by bez zastanowienia mówić drugiemu człowiekowi coś co może wpłynąć na całe jego dalsze życie, sposób myślenia i postrzegania własnej osoby.

Morał z tego taki, że brzydota kryje się nawet w najpiękniejszych gwiazdach, które świecą tylko i wyłącznie swoim narcyzmem, powierzchownością i głupotą:)

Znalezione obrazy dla zapytania fat to skinny cartoon

SPRAWY AKTUALNE
Dziś obudziłam się z okropnym bólem głowy, a gdy wstałam bardzo ciężko było mi utrzymać równowagę. Nie jestem przyzwyczajona do tak niskich bilansów jaki był wczoraj. Źle się czuję. 
Chciałabym jeść tak by nie czuć głodu, lecz przy tym odżywiać się zdrowo i uprawiać więcej sportu.
Powiedzmy że będzie to taki mały eksperyment bez ciągłego liczenia kalorii.Muszę zrobić sobie przerwę od bloga. Nie wiem na jak długo. Nie wiem czy dalej będę na nim pisać o bilansach. Na pewno będę dodawać jakieś niskokaloryczne przepisy, wpisy o książkach, serialach, może też nawet o sporcie? Zobaczymy.
Podczas mojej nieobecności i tak będę odwiedzać wasze blogi.
Mam nadzieję że mnie zrozumiecie.
Jesteście już piękni od środka, więc tak naprawdę 99% sukcesu za wami ;*
 Kocham was wszystkich i każdego z osobna<3
Znalezione obrazy dla zapytania i love you cartoon

czwartek, 11 lipca 2019

Przydatne aplikacje część 2








Na początku chciałam wam opowiedzieć o moim pierwszym dniu na diecie iu.
Gdyby pominąć zawroty głowy to czuję się całkiem dobrze. Nie jestem głodna o ile nie wchodzę do kuchni. Po prostu muszę ją omijać szerokim łukiem XD. A no i trzeba się jeszcze czymś zająć bo z nudów też często myśli się o jedzeniu.
BILANS:
Śniadanie: jabłko (75kcal)
Obiad: batat, jajko, surowy burak (325kcal)
Kolacja: shake proteinowy (335kcal)
RAZEM: 735kcal
Aktywność: 40min spaceru, 30min kręgli
Dzień 1 waga rano: 61kg

Teraz przejdźmy do aplikacji. Są to apki do nauki języków z których korzystam od dłuższego czasu.
Znalezione obrazy dla zapytania multisłówka aplikacja
                                        Multisłówka

Języki do nauki: angielski, niemiecki, rosyjski
Jest to aplikacja dzięki której pokochałam naukę z fiszek.
Jest 6 poziomów nauki A1, A2,B1,B2,C1,C2.
Znalezione obrazy dla zapytania multisłówka aplikacjaUczy się tylko wyrazów które się wcześniej zaznaczyło, że jeszcze ich nie umiemy.
Po za fiszkami są jeszcze memory, nauka ze zdjęć i quiz.
Jedynym minusem tej aplikacji jest dość ograniczona ilość słówek ( w angielskim 16tys., niemieckim 12tys., rosyjskim 6tys.)


--------------------------------------------------------------------------------------------------
                                                                                   Quizlet
Znalezione obrazy dla zapytania quizlet aplikacja
W tej aplikacji można uczyć się nie tylko języków ale także różnych pojęć i definicji.
Aplikacja polega na uczeniu się z zestawów fiszek, już zrobionych przez kogoś lub
stworzonych przez siebie. Na końcu nauki można
zrobić test, by sprawdzić swoją wiedzę z danej
partii materiału.


----------------------------------------------------------------------------------
Znalezione obrazy dla zapytania lingodeer aplikacja                                              LingoDeer

Można uczyć się 9 języków po angielsku lub języka angielskiego po polsku. Ja akurat uczę się na tej aplikacji koreańskiego.

Plusy: dobrze wytłumaczona gramatyka, ćwiczenia ze słuchu, pisania i uzupełniania luk, nauka słówek z obrazkami, historia podsumowująca dział.
Minusy: nie można wybrać poziomu zaawansowania, w języku polskim dostępny jest tylko kurs do nauki angielskiego.

---------------------------------------------------------------------------------

Znalezione obrazy dla zapytania drops aplikacja                             Drops

Plusy: duża ilość języków do wyboru, nauka słówek z obrazkami i lektorem głosowym, możliwość nauki alfabetu z danego kraju, możliwość wyboru stopnia zaawansowania nauki, różne kategorie słówek do wyboru
Minusy: aplikacja czasami się zacina(przynajmniej u mnie), można uczyć się bezpłatnie tylko 5 min dziennie

-----------------------------------------------------------
                                                                             

Znalezione obrazy dla zapytania wordable aplikacja                                                                             
                                              Wordable

Na tej aplikacji spędzam zdecydowanie najwięcej czasu, ponieważ zawiera ona wciągającą grę w której możemy uczyć się angielskich słówek. Można wybierać sobie zarówno kategorię słówek do nauki, jak i poziom zaawansowania;)



----------------------------------------------------------------------------------

Ok to już wszystkie aplikacje z których korzystam. Testowałam już naprawdę dużo apek tj. duolingo, wordbit itp. lecz z moją odpornością do nauki jakiegokolwiek języka (naprawdę ciężko mi się ich uczy) te aplikacje sprawdzają się najlepiej. Dodam tyle, że jestem bardziej słuchowcem niż wzrokowcem więc jedyne co jest dla mnie łatwe do opanowania to akcenty:(
Jeżeli macie jakieś sprawdzone aplikacje lub sposoby na naukę, dawajcie znać w komentarzach.

A teraz piosenka w której ostatnio się zakochałam<3
Ten post jest już za długi więc jutro dodam 2 inspiracje zamiast 1;*








środa, 10 lipca 2019

Dieta iu

Przez ostatnie 2 dni kompletnie nie pilnowałam tego co jem i ile jem. Wszystko przez, uwielbiany przez kobiety na całym świecie, okres. Z tego powodu się nie ważyłam i nie napisałam wczoraj nic na blogu. 
Aaaaaaale! postanowiłam przez 3 dni być na diecie IU czyli koreańskiej piosenkarki, modelki i aktorki. Co prawda dietę trochę zmodyfikuję, lecz suma kalorii i tak będzie mała.

Śniadanie: 1 jabłko, lub banan gdybym nie miała w domu jabłek😂

Obiad: 1 słodki ziemniak+ 1 jajko na twardo ( w razie gdybym nie miała słodkiego ziemniaka ugotuję 2 zwykłe)

Kolacja: Shake proteinowy, lub kubek mleka

Razem powinno wyjść między 430 a 530 kcal.



Jeżeli dam radę to przedłużę dietę do 4 lub 5 dni.
Przepraszam wszystkich za moją wczorajszą nieobecność. Mam pomysł by w jutrzejszym poście napisać 2 część aplikacji na telefon, lecz tym razem będą to apki do nauki języków. Dajcie znać czy bylibyście takim czymś zainteresowani;)

Dzisiejsza inspiracja- Kendall Jenner. Moim zdaniem ma ona najładniejszą sylwetkę ze wszystkich kobiet z rodzin Jenner i Kardashian:)



poniedziałek, 8 lipca 2019

#008

60,2 kg
Mam nadzieję, że już jutro będzie 5 z przodu, chociaż nie zdziwiłabym się gdyby było tyle samo na wadze co dzisiaj. Wszystko przez niezdrowy bilans. Niby jest 1500 kcal, ale nie chcę nawet myśleć o tym co dzisiaj zjadłam bo się rozpłaczę. Wybaczcie mi to. Obiecuję że się poprawię.
Z aktywności jest tylko 50 min spaceru.

Potrzebowałam dzisiaj przerwy od tego wszystkiego. Musiałam jakoś wyrzucić swoje myśli i emocje. Rysowałam chyba z 4h z czego tylko jeden rysunek mi się podoba, choć nawet go jeszcze nie skończyłam. Miałam przerwę w graniu na gitarze ( o ile 2 tygodnie można nazwać przerwą). Chciałabym do tego powrócić i móc cieszyć się każdym dźwiękiem wydobywającym się z tego instrumentu. To pozwala zagłuszyć chaos wszystkich złych myśli w mojej głowie.
Jutro spróbuję.

Dzisiejsza niezwykła osoba to blogerka i instagramerka rosyjskiego pochodzenia- Ekaterina Mironenko. Jest tak piękna, że gdy pierwszy raz ją zobaczyłam, nie mogłam oderwać wzroku od jej zdjęcia przez dobre 10 minut. Polecam zobaczyć jej instagrama- https://www.instagram.com/katyamiro/?hl=pl

A tutaj kilka przecudnych zdjęć:





P.S.
Pomysł na nazwę obserwatorów robaczki na początku wydawał mi się ok, lecz później pomyślałam że robaczki można łatwo zdeptać. Nazwałam więc was serduszka, bo serce to najsilniejszy mięsień w ciele człowieka który nie poddaje się przez całe życie <3

niedziela, 7 lipca 2019

#007

Na życzenie podaję przepis na owsiankę z jabłkiem i cynamonem;)

3 łyżki stołowe płatków owsianych (ja używam błyskawicznych lub górskich) wsypujemy do miski i zalewamy ugotowaną gorącą wodą, tak by było jej około 0,5 cm nad powierzchnią  płatków. Płatki wsiąkają wodę, a my w tym czasie kroimy połowę jabłka w drobną kostkę lub ścieramy na tarce i dodajemy do miski. Całość posypujemy cynamonem ( pół łyżeczki ) i mieszamy. Gotowe! ~owsianka ma około 160kcal

Dzisiaj byłam na obiedzie u dziadków. Było ciasto. Był też typowy tekst: no zjedz, bo ty taka chudzinka jesteś! Zjadłam. Ehh😑 Z tego powodu bilansu nie podam, wiem tylko tyle że zjadłam między 1600, a 1700 kcal. No cóż. Z rzeczy dobrych- waga mnie dzisiaj pocieszyła. 60,4kg. Jest tak blisko do tego żeby wkońcu pokazało się to piękne 5 z przodu.
Trochę poćwiczyłam, lecz dzisiaj mniej- 20min spaceru, 25min ćwiczeń wzmacniających.

Kiedyś widziałam takie coś na jakimś blogu i postanowiłam to zrobić także u mnie, a mianowicie dodawanie codziennie, przez tydzień, motywujących zdjęć jakiejś gwiazdy z piękną figurą. Dzisiaj jest to Rose z Blackpink, lecz obiecuję że nie będą to codziennie tylko azjatki 😂



Ślicznaaa <3